Uśmiechnął się, błyskając zębami. .

- Jesteśmy w domu! - Głos Sereny rozległ się echem w przedpokoju i w głębi apartamentu rodziców. Mieszkanie było puste, zrozumiała to, gdy tylko pchnęła drzwi. Czuło się w nim ten mrok, ciszę i chłód domu, w którym nikogo nie ma. Nic dziwnego, jej rodzice więcej czasu spędzali za granicą niż na kanapie. Właściwie to nawet nie pamiętała, kiedy ostatnio widziała ich na kanapie.. Nie mieliśmy innych pomysłów, chociaż gdybym tę rozmowę nagrała na taśmie i puściła od początku, pomyślałabym o jeszcze jednym możliwym winnym.. Raven zachwiała się, od upadku uchroniła ją ściana za plecami. Wibracje gniewu i bólu. — Ivy, ty krwawisz.. – Cóż, tak właśnie mówił – wymamrotałam smutno. – Ale kiedy wezwała go ta cholerna wampirza dziwka, od razu do niej poleciał. – Z tego, co wiedziałam, wysłała mu maila. – Już raz miał z nią romans i okazało się, że ona jest jego… nie wiem, jak to ująć, ale to ona sprawiła, że stał się wampirem. Przemieniła go, jak mówił. Więc Bill do niej wrócił. Mówi, że musiał. A potem odkrył… – zerknęłam na Erica, unosząc brwi, a on wyglądał na zafascynowanego – że po prostu chciała go przeciągnąć na jeszcze gorszą stronę.. -Cztery miliony? Aż chce się wygrać..